Logo

 



Wizytówka:

Liceum Ogólnokształcące
im. Marsz. St. Małachowskiego
w Płocku

ul. Małachowskiego 1
09-400 Płock

Dyrektor Liceum
mgr Katarzyna Góralska

tel. 24 366-66-00
tel. 24 366-36-00
fax 24 366-36-01
malachowianka@op.pl



Forum Banner


      


Sponsorzy

Rekrutacja
, czyli wszystko co powinieneś wiedzieć jeśli chcesz się tutaj znaleźć!

O szkole
- Małachowianka to najstarsza szkoła w Polsce. Istnieje nieprzerwanie od 1180 roku.

Chór "Minstrel"
powstał w Małachowiance w 1992 roku. Jest to chór mieszany.

Siatkówka, koszykówka, lekkoatletyka,
czyli po prostu sport w Małachowiance.

Małachowiacy w internecie
, czyli linki do stron uczniów i absolwentów.



KURKI TRZY

"Kurki trzy"
pios. francuska

Wyszły w pole kurki trzy
I gęsiego sobie szły.
Pierwsza przodem, w środku druga,
Trzecia z tyłu oczkiem mruga.
I tak sobie kurki trzy
Raz dwa! Raz dwa! W pole szły!

A pod stogiem ziarnka są,
Zjadły kurki ziarnek sto.
Myśli sobie każda kurka:
"Po co wracać na podwórko?
Smaczne ziarnka tutaj są,
Nie na próżno więc się szło".

Chłop szedł miedzą do swej wsi
I zobaczył kurki trzy.
Krzyknął: "Pozwól kurze grzędy,
Ona wnet Ci wlezie wszędy!"
Klasnął w dłonie: raz, dwa, trzy
I wypłoszył kurki trzy!

Szkoda, że nie wiem, kiedy utwór powstał, bo powiedziałabym, że autor (nie bójmy się tego słowa) ściągnął z naszego Sienkiewicza zamiłowanie (o ile w ogóle zamiłowanie można ściągać) do opisów! Już w pierwszej zwrotce po mistrzowsku opisuje zaistniałą sytuację. Trzy przyjaciółki rasy kurzej wybrały się na spacer w pole, a że miały kompleks przynależności rasowej toteż szły gęsiego. Trzecia była jednocześnie ostatnią, więc pewnie dwie pierwsze tak szurały pazurami, że wpadło jej coś do oka i musiała mrugać...

W drugiej strofie widzimy niemalże utopijny obraz rzeczywistości - nie dość, że się najadły i nie szły na próżno, to jeszcze zgodnie stwierdziły, że zostają w polu. Z drugiej strony czytamy, że zjadły "ziarnek sto", co daje 33,(3) ziarnka na łeb. Niestety nie dowiadujemy się jak to rozwiązały nie kłócąc się. A może dwie pierwsze zjadły po 33, a ostatnia 34 w ramach odszkodowania za oko?

Zwrotka trzecia niesie nam niespodziewany zwrot akcji. Sielankę kur przerywa jakiś wieśniak. Zaczął się na nie drzeć, a one w przerażeniu opuszczają miejsce urodzaju i błogiego spokoju. Autor wyraża dramatyzm sytuacji poprzez użycie groźnie nacechowanych wyrazów np. "krzyknął", "klasnął", czy nawet "wypłoszył". Ten zły człowiek pewnie nawet nie wiedział, że jak kury są wystraszone, to się źle niosą! Kto wie, czy nie doprowadził tym do pogorszenia sytuacji rodzimego gospodarstwa naszych bohaterek?

Reasumując. Pamiętajmy o tym, żeby najpierw pomyśleć o konsekwencjach czynu, a dopiero później coś zrobić i "nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe"!

Więc baw się... - grzecznie!
Z pozdrowieniami dla fanów boskiego Enrique
Sama Wielmożna
fanamana

[powrót do głównej]