Logo

 



Wizytówka:

Liceum Ogólnokształcące
im. Marsz. St. Małachowskiego
w Płocku

ul. Małachowskiego 1
09-400 Płock

Dyrektor Liceum
mgr Katarzyna Góralska

tel. 24 366-66-00
tel. 24 366-36-00
fax 24 366-36-01
malachowianka@op.pl



Forum Banner


      


Sponsorzy

Rekrutacja
, czyli wszystko co powinieneś wiedzieć jeśli chcesz się tutaj znaleźć!

O szkole
- Małachowianka to najstarsza szkoła w Polsce. Istnieje nieprzerwanie od 1180 roku.

Chór "Minstrel"
powstał w Małachowiance w 1992 roku. Jest to chór mieszany.

Siatkówka, koszykówka, lekkoatletyka,
czyli po prostu sport w Małachowiance.

Małachowiacy w internecie
, czyli linki do stron uczniów i absolwentów.



TEN PIERWSZY RAZ!!!

Tytuł tego felietonu mówi sam za siebie i tłumaczyć tego, o czym będzie to już chyba nie musze - co prawda jest on dwuznaczny, gdyż jest to również mój debiut literacki, dlatego chciałam prosić o wyrozumiałość.

Sprawa "tego pierwszego razu" poruszana jest wielokrotnie i prawie wszędzie - jedni na niego czekają, innych on nie interesuje ale prawda jest taka że wszyscy maja hormony, które kiedyś zaczynają nimi rządzić! Każdy oczywiście patrzy na to inaczej - płeć piękna ogólnie twierdzi ze facetom to tylko jedno w głowie, a panowie bronią się stwierdzeniem, ze kobiety myślą o tym częściej! Chciałam to więc raz a porządnie wyjaśnić i powiedzieć, że wniosek z tego płynie taki, iż cała ludzka populacja nie robi nic innego tylko myśli o (nie bójmy się tego słowa) SEXIE.

To jest oczywiście żart, ale nie mijający się zbyt wiele z prawdą. Realnie patrząc na sprawę to każdy z nas przynajmniej raz dziennie ma tzw. "kosmate" myśli. Nie jest to chyba nic strasznego gdyż taka jest zwierzęca, czyli po części też ludzka natura. Mamy ten zaszczyt być ssakami i często kierować się ..... no w każdym razie nie rozumem!

Często bywa jednak tak, ze osoby, które dużo mówią i robią wrażenie ukierunkowanych w danej sprawie, nie za dużo tak naprawdę mogą ... "zdziałać", a w każdym razie okazują się mało wiarygodne. Sama nie dawno miałam pewną przygodę, która potwierdza moje twierdzenie. Moja propozycja wolnego związku, bez zobowiązań do chłopaka sprawiającego wrażenie ukierunkowanego w tych sprawach dość jasno, spotkała się początkowo z brakiem zrozumienia (tzn. gościu nawet nie zakapował, o co mi chodzi), a potem tylko wymijająco speszony powiedział - "no, co ty?".

Nie twierdzę że cała męska część społeczeństwa jest taka, (co oczywiście nie jest wykluczone:), ale jak widać DZIWACZNE wyjątki się zdarzają. Jednego się tylko dzięki temu nauczyłam - że pośpiech to chyba jednak nie to - no, bo co mi po takich "łóżkowych perypetiach" z gościem, z lekksza niemrawym i nie kapującym najprostszych - znanych już wśród Flinstonow spraw - chyba mam racje, co, dziewczyny?

A co do was chłopaki to radzę więcej myśleć przy dziewczynach i często brać sprawy w swoje ręce - nie zastanawiać się za bardzo nad tym, co będzie jutro i brnąć do przodu - życie jest jedno - trzeba je rozsądnie(!) wykorzystać:) - bo bierność staje się w końcu dość WKURZAJĄCA!

Kitty

[powrót do głównej]